Archive for the ‘Archiwa Z Drukowanej Czcionki’ Category

Nietrzeźwy “ochroniarz” zatrzymany

Sunday, March 2nd, 2008

Ponad półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał Wiesław T. – pracownik firmy ochraniającej teren budowy przy ulicy Domaniewskiej. Agresywny mężczyzna zatrzymany przez mokotowskich policjantów trafił do izby wytrzeźwień. Dziś prawdopodobnie usłyszy zarzuty za naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie funkcjonariuszy.

Do zdarzenia doszło wczoraj po południu. Funkcjonariusze otrzymali informacje, że na budowie przy ul. Domaniewskiej przebywa nietrzeźwy pracownik ochrony. Policjanci szybko pojechali sprawdzić informację. Gdy weszli do baraku na terenie budowy zobaczyli na krześle śpiącego mężczyznę. Na stole stało kilka butelek po piwie i wódce. Kiedy funkcjonariusze obudzili go, ten zaczął agresywnie się zachowywać. Ubliżał im i groził zwolnieniem z pracy. Po chwili niespodziewanie popchnął na ścianę jednego z mundurowych. Policjant błyskawicznie zastosował chwyt obezwładniający i zatrzymał napastnika. Na miejsce przyjechał kierownik budowy, który przejął ochronę obiektu. 50-letni Wiesław T. został przewieziony do izby wytrzeźwień. Tam „wydmuchał” ponad 1,6 promila alkoholu.

Dziś prawdopodobnie usłyszy zarzuty za naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie funkcjonariuszy na służbie. Sprawa trafi do sądu.

Autor artykułu:

Zagroził że ją zabije, bo zwróciła mu uwagę

Friday, February 29th, 2008

Bielańscy patrolowcy zatrzymali mieszkańca z ulicy Wrzeciono, który znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją 96- letnią matką. W ręce policjantów wpadł wczesnym rankiem. W chwili zatrzymania, we krwi miał 2,7 promila alkoholu we krwi. Sprawą już zajęli się dochodzeniowcy. Sąd zdecyduje o jego dalszym losie. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Tuż przed godziną 11.00 do drzwi sąsiadki zapukała 96-letnia Bronisława M. Starsza pani była bardzo zdenerwowana. Poprosiła sąsiadkę, aby wezwała Policję, gdyż pobił ją syn. Powiedziała, że nie jest w stanie dłużej znieść bicia i upokarzania i tym razem chce oddać sprawę w ręce Policji. Na miejsce od razu został skierowany patrol policji. Mundurowi, którzy przybyli do lokalu przy ulicy Wrzeciono zastali w nim syna pani Bronisławy, 69-letniego Kazimierza M. Mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało prawie 3 promile alkoholu we krwi.

Staruszka opowiedziała policjantom o gehennie, jaką przeżywała przez ostatnie lata. Otóż od kilku lat, jej syn nadużywa alkoholu. Gdy przychodził do domu wszczynał awantury, znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Syn sprowadzał do domu swoich kolegów, w ogóle nie licząc się ze zdanie matki. Notorycznie złośliwie utrudniał jej normalne funkcjonowanie, na przykład celowo zapychając zlew. Zdarzało się również, ze syn ją pobił. Wiele razy chodziła posiniaczona. Wstydziła się opowiedzieć o tym komukolwiek. Zawsze twierdziła, że upadła i dlatego jest posiniaczona. Syn groził, że ją zabije, jeśli powiadomi policję. Tym razem czara goryczy się przelała. Kazimierz M. zagroził matce, że ja zabije gdyż zwróciła mu uwagę, aby zgasił światło, bo prąd jest bardzo drogi, a on się nie dokłada do rachunków. Staruszka tym razem poprosiła sąsiadkę o pomoc. Kobieta wezwała policjantów.

69-letni Kazimierz M. został zatrzymany. Z uwagi na stan upojenia alkoholowego trafił do izby wytrzeźwień. Już zajęli się nim dochodzeniowcy. Mężczyźnie zostały przedstawione zarzuty za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad 96-letnią matką. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu do kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Autor artykułu:

Szukamy Marii Knap

Monday, February 11th, 2008

Policjanci z Ochoty poszukują zaginionej Marii Knap. 10 lutego kobieta wyszła na spacer ze swoim ojcem. W pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku i do tej pory nie skontaktowała się z rodziną. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej proszone są o pilny kontakt z Policją.

10 lutego Maria Knap wraz ze swoim ojcem wyszła na spacer. W pewnym momencie z nieustalonych dotąd przyczyn oddaliła się w kierunku Pola Mokotowskiego. Do tej pory nie skontaktowała się ze swoimi bliskimi. Niewykluczone, że kobieta mogła być widziana w pobliżu stadiony SKRY i okolicy Biblioteki Narodowej przy al. Niepodległości.

Maria KNAP
c. Leszka
ur. 39.05.1957 r. w Warszawie
zam. ul. Daleka 1/3 m 10, Warszawa

Rysopis: wzrost 162 – 165 cm, waga około 63 – 65 kg, szczupła budowa ciała, krótkie włosy koloru czarnego, niebieskie oczy, twarz pociągła, uzębienie pełne – wstawione koronki. Kobieta ma charakterystyczną bliznę pooperacyjną na brzuchu.

W chwili zaginięcia Maria Knap ubrana była w czarne spodnie, czarne buty na koturnie, beżowy sweter w pasy, jasno zieloną kurtkę, miała przy sobie czarną torebkę.

Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej proszone są o kontakt z komendą Policji na Ochocie, ul. Opaczewska 8, Warszawa, lub telefonicznie: 022 603-73-29 oraz 997 i 112.

Autor artykułu:

Swoją złość wyładował na przystanku

Sunday, February 10th, 2008

Dla 21 letniego Marcina S. noc zakończyła się pobytem w izbie wytrzeźwień. Mężczyzna wpadł w ręce wolskich policjantów po tym jak zdewastował wiatę przystanku autobusowego na Towarowej. Po oszacowaniu strat o dalszym losie zadecydują funkcjonariusze.

Tuż przed godziną 1.00 policjanci z Woli dostali informację o kilku młodych ludziach, którzy głośno zachowywali się na przystanku autobusowym przy ulicy Towarowej. Świadek całego zdarzenia powiedział mundurowym, że jeden z nich w pewnym momencie wyjął metalowy wkład śmietnika i rozbił nim szybę wiaty. Jak się okazało na miejscu, sprawcą całego zdarzenia był 21 letni Marcin S., który razem z kolegami wracał z nocnej zabawy. Swoją energię wyładował na wiacie przystanku. 21 latek był kompletnie pijany, miał prawie 3 promile alkoholu we krwi, dlatego zamiast autobusem do domu trafił radiowozem na izbę wytrzeźwień. Po oszacowaniu strat o jego dalszym losie zadecydują policjanci z wolskiej komendy.

Autor artykułu:

Bezpieczne ferie

Friday, February 8th, 2008

Od 9 lutego rozpoczną się ferie. Dla wielu młodych ludzi i dorosłych najbliższe tygodnie będą czasem odpoczynku i zabawy. Nad bezpieczeństwem wszystkich tych, którzy udadzą się na zimowy wypoczynek i tych, którzy pozostaną w stolicy, czuwać będą policjanci ruchu drogowego i prewencji. (more…)

Zatrzymana sprawczyni przemocy domowej

Thursday, January 10th, 2008

Za znęcanie psychiczne i fizyczne odpowie młoda kobieta, zatrzymana przez policjantów z warszawskiego Śródmieścia tuż po awanturze domowej, którą urządziła wczoraj. O zajściu policjantów powiadomiła matka. Dopiero teraz pokrzywdzona zdecydowała się złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez córkę przestępstwa mimo, że takie awantury zdarzały się już wcześniej. Wiktorii W. lat 24 grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Pod numer alarmowy policji zadzwoniła zdenerwowana kobieta, mieszkająca w Śródmieściu, która powiedziała że jej córka wszczęła awanturę i grozi jej pozbawieniem życia. Policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Kiedy zapukali, drzwi mieszkania otworzyła zapłakana kobieta. Zaczęła od słów: dobrze, że przyjechaliście. Jak się okazało córka pokrzywdzonej, będąc pod znacznym wpływem alkoholu, zaczęła się awanturować. Młoda kobieta zdemolowała mieszkanie, wyzywając swoją matkę. Policjanci zatrzymali 24-letnią Wiktorię W. Badanie alkomatem wykazało u niej prawie 3.5 promila alkoholu.

Bicie, krzyki, awantury, znęcanie fizyczne i psychiczne – to tajemnica wielu polskich rodzin. „O tym, co dzieje się w domu nie powinno mówić się na zewnątrz”, „To jest sprawa rodzinna”, „Przecież nie mamy się gdzie podziać i tak będziemy mieszkać dalej razem, a mówienie o tym głośno pogorszy tylko naszą sytuację” – niejednokrotnie, w taki właśnie sposób ofiary przemocy domowej tłumaczą fakt nie zgłaszania tego typu przestępstw. Ukrywane przez wiele lat, często wychodzą na światło dzienne dopiero wówczas, gdy dochodzi do tragedii. Wówczas opinia publiczna dowiaduje się, że w najbliższym otoczeniu, w bloku zamieszkanym przez wiele rodzin katowano dziecko, znęcano się nad matką, pobito ze skutkiem śmiertelnym starszą osobę. Pokazywana jest tragiczna sytuacja ofiar, mówi się o sprawcach, ale brakuje świadków. Okazuje się, ze nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie podejrzewał. Nie są to sprawy pojedyncze, incydentalne przypadki, obok których można przejść obojętnie. Właśnie to, co najgorsze w takich sprawach to obojętność innych i niczym nieuzasadniony strach, które to są sprzymierzeńcami przemocy w rodzinie.

Przestępstwo „czterech ścian” dotyka różne rodziny, zarówno te biedne, patologiczne, w których alkohol jest na porządku dziennym, jak i te bogate z tzw. „dobrych domów”, po których nikt by się tego nie spodziewał. Ofiary tych przestępstw nie potrafią odnaleźć się w takiej sytuacji, nie wiedzą, co mają robić, do kogo się zwrócić o pomoc. Liczą na to, że to, co je spotkało jest tylko incydentem, który już się nie powtórzy. Strach, lęk miesza się ze wstydem, z wiarą w „inną” przyszłość rodziny, w której wydarzyło się jedynie „coś niepokojącego”.
Wiele ofiar zgłaszających przestępstwo przemocy domowej, po kilku dniach wycofuje się ze swoich zeznań. Nie chce uczestniczyć w kolejnych czynnościach, nie chce ścigania sprawców, tłumacząc to „miłością do partnera”, „nadzieją na poprawę sytuacji”, „brakiem wiary w to, że można żyć inaczej – lepiej”. Niestety, zazwyczaj takie osoby, po pewnym czasie ponownie zgłaszają przestępstwo, ponownie żądają ścigania, po czym ponownie się z tego wycofują.

Z myślą o ofiarach przestępstwa „czterech ścian” Policja podjęła próbę stworzenia systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, starając się zaangażować w to wszystkie podmioty zainteresowane tą problematyką. Sześć lat temu wdrożono procedurę tzw. „Niebieskiej Karty”, która oprócz zagadnień związanych z rejestracją samego przestępstwa, rejestracją śladów jego popełnienia, ukierunkowana jest na pomoc ofiarom przemocy w rodzinie, w zakresie informacji prawnej oraz możliwości dalszej pomocy u innych instytucji, w zakresie motywowania ofiar do żądania ochrony swoich praw oraz ułatwienia dzielnicowemu prowadzenia działań prewencyjnych wobec rodziny, w której dochodzi do przemocy.

Elementem ważnym, wpisanym w procedurę, jest tworzenie lokalnych systemów pomocy ofiarom przy współpracy różnych osób, instytucji i organizacji, analiza i informacja o zagrożeniu przemocą. Warto w tym miejscu podkreślić, że w Komendzie Stołecznej Policji w lutym 2005r. otwarto pierwsze w Polsce Policyjne Centrum do Walki z Przemocą w Rodzinie, mieszczące się w Komendzie Powiatowej w Wołominie.

Partnerami Policji w udzielaniu wsparcia i pomocy ofiarom przemocy, są: Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”, Centra Pomocy Rodzinie, Centra Interwencji Kryzysowej, Gminne i Miejskie Komisje Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Centra Pomocy Psychologicznej, Placówki Służby Zdrowia, Rady Gmin i Powiatów, Pełnomocnicy ds. Uzależnień działający przy Urzędach Miast i Gmin, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Komitet Ochrony Praw Dziecka, Sądy Rodzinne i Nieletnich, Prokuratury, Ośrodki Pomocy Społecznej, Punkty Konsultacyjno-Informacyjne dla ofiar przemocy w rodzinie.

Zacieśnianie współpracy i koordynacja działań podejmowanych przez różne podmioty, w oparciu o posiadane przez Policję informacje przyczynia się do poprawy efektywności tych działań dla naszego wspólnego dobra.

Autor artykułu:

Policjanci uratowali człowieka z pożaru

Thursday, January 10th, 2008

Dzięki natychmiastowej reakcji na zgłoszenie, policjanci z Wilanowa uratowali z płomieni starszego mężczyznę. Dramat rozegrał się przy Iberyjskiej, gdzie w jednym z lokali doszło do pożaru. Poszkodowany i czterech policjantów trafili do szpitala. Jeden z biorących udział w akcji funkcjonariuszy jest nadal hospitalizowany.

Wczoraj, około godziny 10:00 policjanci z Wilanowa otrzymali wezwanie na ulicę Iberyjską, gdzie w jednym z mieszkań doszło do pożaru. Już po chwili mundurowi byli pod wskazanym adresem. Patrolowcy szybko wbiegli na zadymioną klatkę schodową i udali się do płonącego lokalu. W pewnym momencie policjanci usłyszeli odgłos otwieranych drzwi i ciche dźwięki dobiegające ze środka mieszkania. Bez chwili wahania wbiegli do środka, gdzie zauważyli leżącego na podłodze, na wpół przytomnego starszego mężczyznę. Mimo poważnych problemów z oddychaniem, mundurowi podnieśli go i sprowadzili kilka pięter niżej.

W tym czasie na miejsce przyjechał drugi policyjny patrol, który zajął się ewakuacją osób z najwyższych pięter bloku. Wszyscy poszkodowani zostali sprowadzeni na niższe kondygnacje, gdzie zorganizowano punkt udzielania pierwszej pomocy. Po chwili na miejscu byli również strażacy i pogotowie ratunkowe. Uratowany przez policjantów, starszy mężczyzna trafił do szpitala.

Do szpitala przewieziono z podejrzeniem zaczadzenia również policjantów biorących udział w akcji. Wszyscy trafili do specjalnej komory hiperbarycznej. Jeden z funkcjonariuszy jest nadal hospitalizowany.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną pożaru była kuchenka gazowa, którą starszy mężczyzna dogrzewał mieszkanie.

Autor artykułu:

Bójka z siekierą w tle

Wednesday, January 9th, 2008

5 mężczyzn w pościgu zatrzymali policjanci z Pragi Północ. Wpadli po tym, jak rozpętali bójkę w jednej z restauracji. Sterroryzowani, pobili i zaatakowali siekierą personel i gości lokalu. Teraz grozi im nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Wszystko wydarzyło się wczoraj wieczorem. Około godziny 23. 00 pełniący służbę policjanci odebrali informację o bójce w jednej z północnopraskich restauracji. Błyskawicznie byli na miejscu. Tam od grupy młodych ludzi usłyszeli, że osoby, które wszczęły z nimi bójkę właśnie odjechały samochodem marki VW Golf, w kierunku ulicy Kondratowicza. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg. W pewnej chwili zauważyli jak auto zatrzymuje się na ulicy Odlewniczej. Czterej mężczyźni wysiedli z auta i zaczęli uciekać. Po kilku minutach wszyscy zostali zatrzymani. Byli to 24 – letni Mariusz J., 23 – letni Zbigniew B., 21 – letni Marcin M. oraz 24- letni Sebastian K.

Policjanci po zatrzymaniu mężczyzn wrócili na miejsce zdarzenia, aby ustalić przebieg bójki. Osoby, które wezwały na pomoc policję poinformowały mundurowych, że byli gośćmi lokalu przy ulicy Młodzieńczej. Obok nich przy stoliku siedziało dwóch młodych mężczyzn, którzy swoim zachowaniem zwracali uwagę wszystkich gości. Po jakimś czasie dosiadło się do nich jeszcze paru młodych chłopców. Zaczęli siłować się na ręce. Zachowywali się przy tym bardzo głośno, kłócąc się między sobą. Kłótnia ta przekształciła się w końcu w bójkę. Personel lokalu próbował wyprosić młodych awanturników. Na nic się jednak to nie zdało.

W rezultacie rozwścieczeni rzucili się na menadżera restauracji. W jego obronie stanęli goście. Trzech z nich zostało dotkliwie pobitych. Wspólnie wypchnęli intruzów na zewnątrz. Jeden z napastników podszedł do samochodu stojącego na parkingu. Wyciągnął z niego siekierę i rzucił się z nią na zamknięte już drzwi lokalu. Zabarykadowanym w środku ludziom na szczęście już nic nie groziło. Po chwili część z nich odjechało wspomnianym już VW Golfem. Pozostali rozeszli się w różnych kierunkach.

Kolejny z uczestników bójki wpadł w ręce policjantów na Targówku. Był nim 24-letni Sebastian K. Wszyscy zostali przewiezieni do komisariatu przy Chodeckiej. Alkomat wykazał u nich ponad 1 promil alkoholu we krwi. Resztę nocy spędzili w policyjnym areszcie. Za udział w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi im do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Autor artykułu:

Operacja “Hydra” przeciwko pedofilom

Thursday, December 13th, 2007

W ramach kolejnego etapu ogólnopolskiej operacji wymierzonej w osoby posiadające i rozpowszechniające pliki z treściami pedofilskimi i pornograficznymi z udziałem osób nieletnich warszawscy policjanci zatrzymali 4 osoby. Podczas przeszukań na wytypowanych adresach na terenie stolicy i Legionowa funkcjonariusze zabezpieczyli komputery, dyski twarde i płyty CD. Informacje policjanci otrzymali z centrali Europolu w Hadze.

Centralny Zespół dw. z Handlem Ludźmi i Pornografią Dziecięcą KGP, po otrzymaniu z centrali Europolu w Hadze materiałów dotyczących rozpowszechniania pornografii dziecięcej przez Internet rozpoczął operację “HYDRA”. Na podstawie bazy danych adresów IP Wydział Zaawansowanych Technologii BK KGP ustalił dane dokonujących połączeń, zamieszczających i pobierających pliki (filmy i zdjęcia) ze stron prezentujących pornografię dziecięcą. Po analizie z uwagi na zasięg terytorialny i stopień społecznej szkodliwości czynów powzięto decyzję o koordynowaniu działań policyjnych na szczeblu ogólnokrajowym.

Policjanci kryminalni KSP zajmujący się zwalczaniem przestępczości polegającej na rozpowszechnianiu treści pedofilskich i pornograficznych z udziałem dzieci, przeprowadzili kolejną akcję wymierzoną w osoby zajmujące się tym procederem. W sumie kilkudziesięciu funkcjonariuszy sprawdziło wytypowane wcześniej adresy na terenie warszawskiej Woli, Mokotowie, Bielanach i Legionowie. Z informacji zebranych przez kryminalnych wynikało, że właśnie tam mogą znajdować się osoby zamieszane rozpowszechnianiem nielegalnych treści. Ich typowania okazały się jak najbardziej trafne.

W sumie policjanci zatrzymali 4 osoby, zabezpieczyli płyty CD i DVD, na których znajdowały się materiały pornograficzne z udziałem dzieci poniżej 15 roku życia, dyski twarde i komputery. Ich zawartość dokładnie sprawdzą powołani biegli. Teraz o losie osób zatrzymanych zadecyduje sąd.

Działania przeprowadzone przez warszawskich kryminalnych były częścią ogólnopolskiej akcji Policji o kryptonimie „Hydra”. Tym razem „Hydra” objęła 13 województw całej Polski. W sumie policjanci zatrzymali 29 osób. Policjanci w 13 województwach przeszukali 32 domy, mieszkania oraz firmy prywatne i instytucje publiczne. Rezultatem przeszukiwań było zabezpieczenie 34 jednostek centralnych i laptopów, 24 wymienne dyski twarde, ponad pięć tysięcy płyt CD/DVD, 307 dyskietek, 56 kaset VHS, 3 odtwarzaczy mp3, kartę pamięci, 2 telefony komórkowe oraz aparat fotograficzny ze zdjęciami nagich dzieci.

Przedstawienie zarzutów będzie zależeć od oględzin dysków twardych komputerów i innych nośników przez biegłych sądowych z zakresu informatyki pod kątem ujawnienia treści pedofilskich. Część z wyżej wymienionych osób już przyznała się do faktu posiadania i ściągania pornografii dziecięcej z Internetu. Część po przesłuchaniu została zwolniona.

Sprawa ma charakter rozwojowy. W najbliższych dniach planowane są dalsze zatrzymania.

Autor artykułu:

Chciał połknąć 10 działek heroiny

Thursday, December 13th, 2007

Policjanci z Woli zatrzymali 27 – letniego Pawła C., który na widok mundurowych chciał połknąć torebkę z 10 działkami heroiny. Być może błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy uratowała młodemu człowiekowi życie. Teraz poniesie odpowiedzialność karną przed sądem.

Wszystko wydarzyło się wczoraj. Funkcjonariusze pełniący służbę w okolicy skrzyżowania ulic Żelaznej i Żytniej jadąc radiowozem zwrócili uwagę na dziwne zachowanie mężczyzny. Młodzieniec nerwowo rozglądał się wokół siebie, schylał się przy stojącym kontenerze na śmieci, po czym wstał i znów się schylił.

Policjanci zatrzymali auto i postanowili sprawdzić, co się dzieje. Gdy mężczyzna zauważył ich nagle włożył do ust plastikowy pakunek. Reakcja mundurowych była natychmiastowa. Nie dopuścili do połknięcia torebki. Jak się okazało było w niej 10 działek heroiny. 27-letni Paweł C. został zatrzymany i przewieziony do wolskiej komendy. Po zbadaniu przez lekarza, trafił do celi aresztu. Być może błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy uratowała młodemu człowiekowi życie.

Teraz Paweł C. za posiadanie narkotyków odpowie przed sądem.

Autor artykułu: